Iwo Wieczorek

Byłem mordercą. Duchem świętym, który podróżuje tylko Uberem. Zoofilem, stopniowo zmieniający się w dżwig budowlany. Miałem już 5, 30, 80 lat i kilka razy byłem kobietą. Lekarzem ćpunem, który tak naprawdę pragnął odnawiać stare meble.
Kapitanem łodzi podwodnej, który gdy okręt tonie — szaleje na perkusji, niczym orkiestra Titanica.
Kochałem mężczyzn i kobiety. 
bywałem w piekle i w niebie - bo robiłem tam remont.
Szef korporacji, udający że 
jego zabawki nie zabijają dzieci. Detektyw ciamajda, złodziej mizofob.
Zwierzę - 
zwykle pies, raz byłem rośliną.
Spotkasz mnie o 19:00 w Schodach Donikąd, ale nie wiem 
kim wtedy będę.

Na codzień coś tam porabiam normalnego — głównie grafiki czy tam animacje.
No i uczę impro — na Improwerku.