Ola Godek

Wielbicielka kawy, pączków i jeży. Z urodzenia Dolnoślązaczka, ale z przekonania i serduszka – Warszawianka.
Poza improwizacją, potrafi zrobić niezłe dramaty w Drama Queens lub na deskach teatralnych.
Parę razy zagościła też na małym ekranie, ale marzy o większym, najlepiej u Tarantino albo Lyncha.
W życiu czeka na małego złotego chłopca imieniem Oscar. Chciałaby kiedyś przybić piątkę Tomowi Hanksowi
i zostać jednym z Peaky Blinders. Wszędzie jej pełno i zawsze gdzieś ją nosi.
Uwielbia żeglować i po zejściu na ląd jest smutna. Rozważna i romantyczna.