Historia improwizacji — od Chicago do Wrocławia

Historia improwizacji teatralnej jako osobnego gatunku ma niecałe sto lat. Zaczęła się w Chicago, w świetlicy dla dzieci imigrantów, a do Polski dotarła dwa razy: najpierw przez kabaret, potem przez studentów, którzy uczyli się impro z książek i nagrań z internetu. My gramy od 2011 roku, więc część tej historii przeżyliśmy na własnej scenie.
Tekst ma trzy części. Możesz przeskoczyć od razu do tej, która Cię interesuje:
- Historia improwizacji na świecie
- Historia improwizacji w Polsce
- Historia Improwizowanych Poniedziałków
Historia improwizacji na świecie

Najdawniejsza historia improwizacji: commedia del’arte
Aktorzy improwizowali zawsze, ale pierwszym dobrze opisanym przykładem teatru opartego na improwizacji jest commedia dell’arte. Od połowy XVI wieku włoskie trupy grały ze szkiców zwanych canovacci. Taki szkic ustalał, co ma się wydarzyć, ale dialogi aktorzy wymyślali na scenie. Publiczność znała postaci z góry: Arlekina, Pantalone, Doktora. Dzięki temu nie trzeba było ich przedstawiać i można było od razu grać.
Dzisiejsze impro nie wyrosło bezpośrednio z commedii. Chicagowscy improwizatorzy odkryli ją ponownie w latach pięćdziesiątych XX wieku i świadomie się do niej odwoływali. Dell’arte jest więc bardziej daleką krewną niż przodkiem.
Historia improwizacji zaczyna się w Chicago
Współczesna improwizacja zaczęła się poza teatrem. W latach dwudziestych w Hull House, ośrodku społecznym w imigranckiej dzielnicy Chicago, Neva Boyd szkoliła pracowników socjalnych. Uczyła ich prowadzić gry, tańce i zabawy z dziećmi. Uważała, że gra uczy współpracy lepiej niż tłumaczenie: dziecko nie musi słyszeć „współpracuj”, jeśli zasady gry i tak tego wymagają.
Jedną z jej uczennic była Viola Spolin. W latach trzydziestych prowadziła zajęcia teatralne dla dzieci w tych samych dzielnicach i zbudowała z nich system gier teatralnych. Zależało jej na tym, żeby każdy mógł zagrać scenę, bez względu na talent i doświadczenie. Z tego przekonania wzięła się zasada, która obowiązuje w impro do dziś: na scenie nikogo się nie zawstydza. W 1963 roku Spolin wydała książkę „Improvisation for the Theater”, dzięki której jej metody mógł uczyć każdy nauczyciel.
Pierwsze teatry: Compass Players i The Second City
Syn Violi Spolin, Paul Sills, przeniósł gry matki do teatru dla dorosłych. W 1955 roku razem z Davidem Shepherdem otworzył przy Uniwersytecie Chicagowskim Compass Players, pierwszy teatr improwizowany w Stanach Zjednoczonych. Grupa rozpadła się po trzech latach, ale w grudniu 1959 roku Sills współtworzył The Second City. Z jej sceny wyszli potem między innymi Bill Murray, John Belushi, Steve Carell, Tina Fey i Stephen Colbert. Dlatego w Ameryce improwizacja stała się podstawą kształcenia komików.
Keith Johnstone i Theatresports
W tym samym czasie w Londynie, w Royal Court Theatre, zupełnie niezależnie pracował Keith Johnstone. W latach siedemdziesiątych przeniósł się do Kanady, uczył na Uniwersytecie w Calgary i w 1977 roku współzałożył tam Loose Moose Theatre. Wymyślił Theatresports, czyli impro w formie zawodów drużynowych. Podobno zainspirowała go publiczność na galach zapaśniczych: chciał, żeby widzowie w teatrze reagowali tak samo żywo.
Johnstone opisał swoje metody w książce „Impro” z 1979 roku. To od niego pochodzi pojęcie statusu, jedno z najważniejszych narzędzi improwizatora. Objaśniamy je w naszym słowniku impro.

Del Close i długa forma
W Chicago drugą drogą poszedł Del Close. W 1981 roku razem z Charną Halpern założył ImprovOlympic, późniejsze iO Theater. Od połowy lat osiemdziesiątych uczyli tam Harolda, formy, w której spektakl buduje się z kilku przeplatających się wątków, a nie z osobnych gier. Z tej szkoły wyrosła między innymi Upright Citizens Brigade, a dłuższe formy impro stały się w Ameryce standardem.
Najprościej mówiąc: Johnstone traktował publiczność jak kibiców, którzy oceniają graczy, a Close jak widzów teatru, którzy oglądają historię. Większość grup na świecie, także w Polsce, łączy oba podejścia.
Quebec: impro jak mecz hokeja
Trzecia ważna tradycja powstała w Montrealu. W 1977 roku Robert Gravel i Yvon Leduc założyli Ligue nationale d’improvisation. Drużyny w strojach hokejowych rywalizują na scenie przypominającej lodowisko, sędzia losuje tematy, a publiczność głosuje kolorowymi kartkami. Ta forma meczu impro rozeszła się po Francji, Belgii i całej Europie.
Historia improwizacji w telewizji: „Whose Line Is It Anyway?”
Największą popularność dała improwizacji telewizja. Brytyjski program „Whose Line Is It Anyway?” wystartował w 1988 roku, a amerykańska wersja z 1998 roku obiegła cały świat. Show pokazywał krótkie gry do haseł od publiczności. Wielu polskich improwizatorów wspomina ten program jako swoje pierwsze zetknięcie z impro. Z jego powodu wiele osób ciągle myśli, że impro to wyłącznie krótkie gry, choć większość zespołów gra dziś całe historie.
Historia improwizacji w Polsce
Historia polskiego impro jest słabo opisana. Najważniejsze źródła to artykuł Małgorzaty Różalskiej „3 fazy polskiego impro” z magazynu „Status” (nr 109, 2020) i tekst Zofii Dąbrowskiej „Pozwólmy się zaskoczyć” w miesięczniku „Teatr” (1/2024). Opieramy się głównie na nich.
Kabaret: „Spadkobiercy”
Improwizowany spektakl pojawił się w Polsce wcześniej, niż zwykle się mówi, i to w kabarecie. W 1993 roku w zielonogórskim klubie studenckim Gęba Dariusz Kamys stworzył „Spadkobierców”, improwizowaną parodię oper mydlanych. Aktorzy nie znali scenariusza, a Kamys prowadził akcję jako sufler. Program grano na scenach kabaretowych, a w latach 2008–2016 w telewizji: w Polsacie, TV4 i Comedy Central. Środowisko impro przez lata trzymało się od kabaretu z daleka, więc „Spadkobierców” rzadko wymienia się w historii polskiej improwizacji.
Historia improwizacji w Polsce: pierwsze grupy (2000–2010)
Improwizacja jako osobny gatunek z własną metodą przyszła do Polski na początku XXI wieku. Różalska nazywa ten okres fazą garażową. Grali głównie studenci i licealiści, którzy uczyli się z książek Spolin i Johnstone’a oraz z nagrań „Whose Line” w internecie. Zasady odkrywali w trakcie grania. Wśród pierwszych grup były AD HOC z Krakowa, Klancyk z Warszawy (pierwszy występ w styczniu 2006 roku), KWIK z Wrocławia i W Gorącej Wodzie Kompani z Trójmiasta.

źródło: https://www.facebook.com/podajwioslo/
Festiwale i stałe sceny (2010–2015)
W kolejnych latach grupy impro powstawały w następnych miastach. Improwizacja trafiła na festiwale teatralne i kabaretowe, a obok nich pojawiły się festiwale tylko dla impro, na przykład krakowski ImproFest i gdańskie Podaj Wiosło. W Warszawie zaczął działać Klub Komediowy, w którym impro grano regularnie.
Polskie impro dziś
Od około 2015 roku polscy improwizatorzy jeżdżą na zagraniczne festiwale, prowadzą tam warsztaty i zapraszają gości do Polski. Według „Teatru” scena się profesjonalizuje. Impro weszło do szkół teatralnych, powstają miejsca z regularnym repertuarem, jak Artefakt w Krakowie, a doświadczone zespoły coraz częściej grają własne formaty zamiast gotowych. Improwizatorzy częściej występują też ze stand-upem i wracają do współpracy z kabaretem.
Historia improwizacji we Wrocławiu
We Wrocławiu pierwszym projektem improwizacyjnym był KWIK, czyli Kameralna Wielka Improwizacja Kabaretowa. Z niego wyrosła później Improkracja. Dziś w mieście działa kilka zespołów i szkół. Akademia Improwizacji prowadzi regularne kursy, a Improkracja gra z aktorami Teatru Muzycznego Capitol improwizowany musical, który wszedł do repertuaru Capitolu.

Historia Improwizowanych Poniedziałków
2011: scena, na którą wchodziła publiczność
Improwizowane Poniedziałki zaczęły się w kwietniu 2011 roku. Założył je Kuba Tabisz jako odnogę amatorskiego teatru EjAj. Do 2015 roku graliśmy w Gradiencie na Placu Solnym, którego dziś już nie ma. W 2015 roku kilka razy zagraliśmy w Przybij Piątaka, a w lutym 2016 roku przenieśliśmy się na rok do Szklarni przy ulicy Ofiar Oświęcimskich. 21 marca 2017 roku pierwszy raz zagraliśmy w Schodach Donikąd na Placu Solnym i gramy tam do dziś.
Wieczory wyglądały wtedy inaczej niż dziś, trochę jak „Spadkobiercy”. Był temat i zarys historii, a do kolejnych scen potrzebne były postaci. Prowadzący pytał: „Do tej sceny potrzebujemy lekarza. Kto chce?”. Ochotnik wychodził z publiczności i dostawał kartkę z celem, na przykład „jesteś zazdrosnym lekarzem”. Dialogi były w całości improwizowane, postaci dość proste. Grał każdy, kto miał ochotę.
Nie było też specjalnie gdzie się tego uczyć. Pierwsza szkoła impro we Wrocławiu, Akademia Improwizacji, powstała dopiero w 2015 roku. Wszyscy grali intuicyjnie albo uczyli się z książek. To dokładnie ten etap, który Różalska nazywa fazą garażową.
Od sceny otwartej do stałego zespołu
Z czasem ze stałych bywalców zaczął się wyłaniać zespół. Kuba zaczął robić z nim próby: najpierw tuż przed spektaklami, potem także w osobne dni tygodnia, często w piwnicach różnych lokali. W 2016 roku prowadzenie teatru przejął Iwo Wieczorek i prowadzi go do dziś. Od tego czasu Improwizowane Poniedziałki mają stały zespół i regularne próby.
Własne formaty mieliśmy od początku, ale były czymś innym niż dziś. Wtedy format oznaczał temat albo motyw przewodni wieczoru. Dziś każdy ma strukturę: typy scen, reguły i schemat, według którego rozwija się historia.
Za darmo, charytatywnie, z biletami
Przez pierwsze lata graliśmy za darmo. W listopadzie 2017 roku zorganizowaliśmy pierwszy Charytatywny Wieczór Impro. Przez kolejne pięć lat zebraliśmy w ten sposób ponad 29 tysięcy złotych dla podopiecznych, a dziś charytatywne granie ma w sezonie cały miesiąc. Potem przyszły bilety. Jako pierwszy teatr impro we Wrocławiu sprzedawaliśmy je online i przyjmowaliśmy płatność kartą.
Dziś
Gramy w każdy poniedziałek o 19:00 w Schodach na Placu Solnym 13 we Wrocławiu. Mamy za sobą ponad 500 spektakli. Prawie każdy wieczór to jedna długa historia, zwykle bez przerwy, w jednym z naszych autorskich formatów: od kryminału, przez telenowelę, po horror. Co gramy w tym sezonie, znajdziesz w repertuarze.
Czytaj dalej
Jeśli chcesz wiedzieć, czym improwizacja jest dziś na scenie, przeczytaj czym jest improwizacja teatralna i o zasadzie „Tak, i…”. A jeśli wybierasz się do nas pierwszy raz, zajrzyj do tekstu Pierwszy raz na impro.
IMPROWIZOWANE PONIEDZIAŁKI
W każdy poniedziałek o 19:00 · Schody, Plac Solny 13, Wrocław
Wpuszczamy na salę o 18:30 · Minimum 90 minut · Bilety od 30 zł · Spektakle 18+